Myślał, że rozmawia z szefem. Przelał 25 milionów dolarów
Pracownik działu finansowego hongkońskiego oddziału międzynarodowej firmy dostał e-mail od CFO z Londynu. Temat: pilna, poufna transakcja. Prośba o przelew.
Był ostrożny. Miał wątpliwości. Poprosił o rozmowę. Zorganizowano wideokonferencję.
Na ekranie pojawił się CFO i kilku innych menedżerów. Twarze, które znał. Głosy, które rozpoznawał. Wszystko wyglądało normalnie. Zatwierdzili transakcję. Wykonał piętnaście przelewów na łączną kwotę około 25 milionów dolarów.
Dopiero następnego dnia, gdy skontaktował się z centralą, okazało się, że coś się nie zgadza. CFO nie wysyłał żadnego e-maila. Żadnej wideokonferencji nie było. Każda osoba na ekranie była realistyczną kopią wygenerowaną przez AI.
To prawdziwa historia z 2024 roku. Ofiarą był pracownik oddziału firmy Arup w Hongkongu. Sprawę opisały m.in. BBC i Reuters. Brzmi jak scenariusz filmu, a wydarzyło się naprawdę.
Jak to w ogóle możliwe
Deepfake to technologia, która na podstawie istniejących nagrań i zdjęć generuje fałszywy obraz lub głos na tyle wiarygodny, że większość osób nie odróżni go od oryginału bez dodatkowej weryfikacji.
Jeszcze kilka lat temu wymagało to specjalistycznego sprzętu i dużych nakładów pracy. Dziś narzędzia do klonowania głosu działają w przeglądarce. Często wystarczy kilkadziesiąt sekund nagrania dobrej jakości: fragment wystąpienia, podcastu albo wideo z LinkedIna.
Głos prezesa Twojej firmy prawdopodobnie już gdzieś w sieci jest. Twarz też.
W przypadku ataku w Hongkongu przestępcy wykorzystali publicznie dostępne materiały wideo i audio kadry zarządzającej. Na ich podstawie stworzyli wiarygodne kopie, zorganizowali „spotkanie” i zabrali pieniądze.
To nie jest problem tylko korporacji
Można pomyśleć: duże pieniądze, duża firma, mnie to nie dotyczy. Problem w tym, że mechanizm jest dokładnie ten sam niezależnie od wielkości firmy. A małe firmy często są łatwiejszym celem.
W korporacji przelew na milion dolarów wymaga kilku poziomów akceptacji. W firmie z dziesięcioma pracownikami księgowa często działa samodzielnie. Zna głos właściciela. Ufa mu. I właśnie to wykorzystują przestępcy.
Tego typu ataki mają swoją nazwę: Business Email Compromise (BEC). Według raportu FBI IC3 tylko w ostatniej dekadzie kosztowały firmy na świecie ponad 55 miliardów dolarów. W samym 2023 roku zgłoszono ponad 21 tysięcy przypadków. A to tylko te, które ktoś zgłosił.
Jak to wygląda w praktyce
Schemat jest zawsze podobny.
- Fałszywy e-mail od szefa. „Możesz zrobić pilny przelew? Nie mogę teraz rozmawiać.”
- Fałszywy telefon. Głos w słuchawce brzmi jak szef albo osoba, którą znasz. Prośba o dane albo szybkie działanie.
- Fałszywa faktura od dostawcy. Adres prawie identyczny. Nowy numer konta. „Zmieniliśmy bank.”
Zawsze pojawiają się te same elementy: presja czasu, poufność i brak możliwości weryfikacji „tu i teraz”.
Co by zatrzymało atak w Hongkongu
Nie potrzeba zaawansowanego IT. Potrzeba procedury. Każdy z tych punktów jest banalny i każdy z nich działa.
- Weryfikacja telefoniczna. Zawsze przez znany numer zapisany wcześniej w kontaktach. Nigdy z e-maila.
- Zasada dwóch osób. Przelewy powyżej określonej kwoty wymagają drugiej akceptacji.
- Hasło bezpieczeństwa. Jedno ustalone zdanie, które potwierdza tożsamość przy nietypowych sytuacjach.
- Presja czasu to czerwona flaga. Jeśli ktoś nie daje Ci czasu na weryfikację, to jest problem, nie transakcja.
Czy Twoja firma jest narażona
Zastanów się przez chwilę:
- Czy w Twojej organizacji jedna osoba może zlecić przelew na kilkadziesiąt tysięcy złotych bez dodatkowej weryfikacji?
- Czy pracownicy wiedzą, że takie polecenia zawsze trzeba potwierdzić przez znany, wcześniej zapisany numer telefonu?
- Czy kiedykolwiek rozmawialiście o tym, jak w praktyce wygląda próba wyłudzenia?
Jeśli przy którymkolwiek z tych pytań pojawia się wątpliwość, to znak, że istnieje luka. Nie w technologii. W procedurach. A to właśnie takie luki są dziś najczęściej wykorzystywane.
Czy jedna osoba w Twojej firmie może zlecić duży przelew bez weryfikacji?
Podczas Przeglądu sprawdzę procedury płatności, obsługi nietypowych próśb i zgłaszania incydentów oraz przypiszę odpowiedzialność.
Zapytaj o Przegląd Najpierw zrób samoocenę